Zadowolenie

Najpierw Rosja, a teraz Niemcy! Kolejny niespodziewany sojusznik w sprawie ustawy o IPN

źródło fot.: SPD in Niedersachsen [CC BY 2.0 ], via Wikimedia Commons

Pisaliśmy wczoraj o nietypowej sytuacji w stosunkach międzynarodowych. W konflikcie dotyczącym nowelizacji ustawy o IPN (ustawa między innymi zakazuje używania hasła “polskie obozy śmierci”) poparła nas Rosja, a krytykują Stany Zjednoczone.

CZYTAJ TAKŻE: Wsparcie z nieoczekiwanego kierunku. Rosja po stronie Polski w konflikcie wokół ustawy o IPN

Okazało się, że na tym nie koniec zaskakującego rozwoju wydarzeń. Wczoraj Polska otrzymała bardzo cenne słowa wsparcia od innego państwa, z którym w ostatnim czasie pozostajemy w napiętych stosunkach. Tym razem po naszej stronie stanęły… Niemcy!

Głos zabrał nie byle kto, bo sam członek niemieckiego rządu, minister spraw zagranicznych Niemiec Sigmar Gabriel. Tym samym można te słowa odczytywać jako głos władz naszych zachodnich sąsiadów.

Polub nas na Facebooku:

Gabriel w oświadczeniu zapewnił, że Niemcy poczuwają się do całkowitej odpowiedzialności za Holocaust i że będą się sprzeciwiać próbom zafałszowania historii, w tym także używaniu sformułowania “polskie obozy śmierci”.

– „Nie ma najmniejszej wątpliwości, jeśli chodzi o to, kto był odpowiedzialny za obozy koncentracyjne” – oświadczył Gabriel – “To zorganizowane masowe morderstwo zostało popełnione przez nasz naród i nikogo innego. Jeśli byli pojedynczy kolaboranci, to oni nic tu nie zmieniają.”

Te słowa na pewno ucieszą Polaków, ponieważ Niemcy jednoznacznie opowiadają się tutaj za polską narracją: potwierdzają, że Polska nie ponosi współodpowiedzialności za zbrodnie nazistowskie i że pojedyncze przypadki Polaków, którzy pomagali nazistom, nie mogą prowadzić do obarczenia odpowiedzialnością całego narodu i państwa polskiego.

Minister Gabriel odniósł się też do rozpowszechnianych ostatnio tez mówiących, że obozy śmierci powstały w Polsce, ponieważ Polacy byli skłonni pomóc by eksterminacji Żydów. Gabriel napisał, że nazistowskie obozy koncentracyjne znalazły się w Polsce, ponieważ Niemcy chcieli równocześnie zniszczyć kulturę Polski i eksterminować Żydów.

Warto podkreślić, że minister podkreślał odpowiedzialność Niemiec za zbrodnie II wojny światowej i nie próbował unikać używania słowa “Niemcy” poprzez zastępowania go określeniem “naziści”. Należy odczytać to jako przejaw dobre woli naszych sąsiadów.

Oświadczenie Niemiec to nie tylko cenne wsparcie w konflikcie Polski z Izraelem. To także ważny gest, który powinien ocieplić napięte stosunki na linii Warszawa-Berlin. Okazuje się, że wciąż są sprawy, w których Niemcy mogą być naszym sojusznikiem.

źródło: onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie

Komentarze