ROZŁAM w PiS. Czy spór doprowadzi partię do upadku?

W piątek w Senacie zdominowanym przez członków Prawa i Sprawiedliwości odbyło się głosowanie w sprawie zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie senatora Stanisława Koguta.

Polityk ten dostał się do Parlamentu startując z list PiSu w okręgu nowosądeckim. Obecnie jest zawieszony w prawach członka partii po tym gdy w grudniu doszło do głośnej akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego, w której zatrzymano pięć osób podejrzewanych o korupcję, w tym syna senatora.

Syn senatora jest wiceprezesem zarządu Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym. Senator Kogut w tej samej organizacji piastuje funkcję prezesa, dlatego od razu pojawiły się podejrzenia, że także i on może być zamieszany w aferę.

Sam senator – chociaż podkreśla, że jest niewinny i nie wziął od nikogo ani grosza łapówki – już pod koniec zeszłego roku zapowiedział, że zrzeka się immunitetu, aby prokurator mógł postawić mu zarzuty.

Polub nas na Facebooku:

Po tym, gdy sam senator deklarował chęć rezygnacji z przywileju immunitetu i odpowiadania przed wymiarem sprawiedliwości na zasadach, na jakich odpowiadają wszyscy obywatele, można było się spodziewać, że Senat wyrazi zgodę na jego zatrzymanie. Tymczasem, ku zaskoczeniu kierownictwa partii oraz wielu wyborców, Senat w tajnym głosowaniu odrzucił wniosek prokuratury.

Taka postawa Senatu spotkała się z krytyką opozycji, ale także z głośną krytyką wśród samych członków Prawa i Sprawiedliwości. Jak powiedział Adam Bielan, podobno nawet prezes Jarosław Kaczyński chciał, by senatorowie zgodzili się na zatrzymanie Koguta.

Oznacza to, że senatorowie PiSu sprzeciwili się woli najważniejszej osoby w partii. Być może odwagi dodał im fakt, że głosowanie było tajne, dzięki czemu Kaczyński nigdy nie pozna nazwisk senatorów, którzy głosowali przeciw udzieleniu zgody na zatrzymanie Koguta.

Postępowanie senatorów zostało potępione przez szefostwo partii

Wściekli na senatorów są także inni politycy partii rządzącej

Najostrzejsze słowa krytyki wobec swoich partyjnych kolegów zasiadających w Senacie wystosował Adam Bielan. Polityk stwierdził, że to, co zrobili senatorowie jest gorsze niż zbrodnia„.

Czy spór o senatora Koguta stanie się początkiem większego kryzysu w Prawie i Sprawiedliwości? Jeśli Kaczyński nie podejmie interwencji i nie ukarze nieposłusznych senatorów, to w przyszłości kolejni politycy PiSu mogą pokusić się o głosowanie wbrew zaleceniom partyjnego kierownictwa.

Kaczyński musi także załagodzić nastroje wewnątrz partii. Sytuacja, w której dochodzi do tak ostrego konfliktu w jednym ugrupowaniu politycznym jest bardzo groźna i grozi rozłamem. Czyżby PiS miał zniszczyć się sam, bez udziału opozycji?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie

Komentarze